Amerykański rynek akcji, mimo dobrych wyników funduszy Bridgewater Associates, w ubiegłym roku znalazł się w tyle za wieloma parkietami zagranicznymi oraz złotem. Eksperci ostrzegają przed bańkami spekulacyjnymi i szukają nowych okazji inwestycyjnych.
Ray Dalio, założyciel Bridgewater Associates, którego fundusze osiągnęły rekordową stopę zwrotu 33% w ubiegłym roku, sygnalizuje, że amerykańskie spółki technologiczne mogą znajdować się w „wczesnej fazie bańki”. Wskazuje, że inwestorzy preferują akcje spoza USA, obligacje zagraniczne oraz gotówkę nad amerykańskimi papierami wartościowymi.
Niepokój na rynkach budzą wygasający optymizm związany ze sztuczną inteligencją, napięcia geopolityczne oraz niepewność co do polityki Rezerwy Federalnej. Dalio sugeruje, że obniżki stóp procentowych przez Fed mogą prowadzić do wzrostu cen i powstawania baniek spekulacyjnych.
Analitycy Goldman Sachs poszukują nowych motorów wzrostu dla rynku akcji, wskazując na akcje spółek powiązanych ze średnio zarabiającymi konsumentami jako szczególnie atrakcyjne. Prognozują oni wzrost wartości akcji w 2026 roku, napędzany przyspieszeniem wzrostu realnych dochodów tej grupy konsumentów.
Szczególnie cenią firmy z sektorów opieki zdrowotnej, surowcowego oraz dóbr konsumpcyjnych, zwłaszcza te oferujące produkty niebędące artykułami pierwszej potrzeby, takie jak luksusowa odzież, artykuły gospodarstwa domowego, organizatorzy wycieczek czy kasyna.
Mimo słabnącego entuzjazmu wobec sztucznej inteligencji, analitycy Wedbush Securities utrzymują optymistyczną rekomendację dla Microsoftu, wyznaczając cenę docelową na 625 USD. Uważają, że firma jest „głównym wygranym” w wyścigu o prymat w dziedzinie AI.
Sceptycyzm inwestorów co do profilu wzrostu Microsoftu w obszarze AI stwarza przestrzeń na pozytywne niespodzianki. Firma znajduje się w strategicznym miejscu do wdrażania rozwiązań AI, a obecna cena akcji nie odzwierciedla jeszcze potencjalnej ekspansji w chmurze obliczeniowej i usługach związanych z AI.
Interwencja wojskowa USA w Wenezueli i schwytanie Nicolasa Maduro skierowały uwagę inwestorów na amerykańskie firmy energetyczne, liczące na dostęp do tamtejszych rezerw ropy. ANZ Group ostrzega jednak, że zyski z tych inwestycji mogą pojawić się dopiero pod koniec dekady.
Zwiększenie wydobycia ropy w Wenezueli może zająć więcej czasu niż zwykle, a pierwsze efekty inwestycji mogą być widoczne dopiero po kilku latach od rozpoczęcia oceny nowych projektów. Koszty zwiększenia wydobycia mogą sięgnąć miliardów dolarów, a dodatkowe ryzyko stanowią niepokoje polityczne i społeczne w regionie.
Bank of America, oferując klientom dostęp do rynku kryptowalut, rekomenduje dużą ostrożność. Specjaliści od zarządzania majątkiem sugerują, że dla inwestorów akceptujących podwyższoną zmienność, alokacja od 1% do 4% portfela w kryptowaluty, głównie w bitcoin, może być odpowiednia.
Niższa granica tego przedziału jest zalecana dla inwestorów konserwatywnych, podczas gdy 4% portfela w kryptowalutach jest opcją dla osób o wyższej tolerancji ryzyka. Podkreślają oni potrzebę ostrożności w obliczu zmienności rynku.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wall-Street-w-odwrocie-Inwestorzy-wola-zloto-i-rynki-zagraniczne-od-amerykanskich-akcji-9066284.html
