Azjatyckie rynki finansowe, choć kluczowe dla globalnej gospodarki, są niedostatecznie reprezentowane w światowych indeksach. Mimo że generują około 60 proc. globalnego wzrostu PKB, firmy z Azji stanowią tylko 8 proc. indeksu MSCI World.
Termin „azjatyckie smoki” odnosi się do czterech gospodarek, które w drugiej połowie XX wieku przeszły transformację w wysoko rozwinięte państwa: Korei Południowej, Tajwanu, Singapuru i Hongkongu. Charakteryzują się one dojrzałymi i płynnymi rynkami kapitałowymi, zorientowanymi na zaawansowane technologie oraz usługi finansowe.
Gospodarka Korei Południowej opiera się na eksporcie produktów high-tech, Tajwan jest globalnym liderem w produkcji półprzewodników, a Singapur to globalne centrum finansowe i logistyczne. Z kolei Hongkong, z silnym sektorem finansowym i nieruchomości, pełni historycznie rolę bramy do inwestycji w Chinach.
Chociaż Chiny historycznie nie należą do „czterech smoków”, ich obecna skala – druga co do wielkości gospodarka świata – sprawia, że są postrzegane jako najważniejszy gracz w regionie. Giełdy w Szanghaju i Shenzhen to odpowiednio trzeci i szósty co do wielkości rynek na świecie pod względem kapitalizacji.
Mimo ogromnego rozmiaru, chiński rynek akcji wciąż jest klasyfikowany jako rynek wschodzący (emerging market). Charakteryzuje się on silną ingerencją państwa i specyficznym ryzykiem regulacyjnym, a po dekadach imponującego wzrostu, jego dynamika PKB spowolniła.
Do grupy „azjatyckich tygrysów” zalicza się dynamicznie rozwijające się gospodarki, takie jak Indonezja, Malezja, Filipiny, Tajlandia czy Wietnam. Ich głównym motorem wzrostu jest potencjał wynikający z szybkiej industrializacji, urbanizacji oraz rosnącej klasy średniej.
Rynki te oferują perspektywę wyższych potencjalnych stóp zwrotu, ale wiążą się ze znacznie większym ryzykiem. Jako klasyczne rynki wschodzące, charakteryzują się wyższą zmiennością, niższymi standardami ładu korporacyjnego oraz większym ryzykiem politycznym i walutowym.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Chiny-smoki-i-tygrysy-Azjatyckie-rynki-finansowe-wciaz-niedoceniane-9042063.html
