Po trzecim kwartale 2025 r. liczba kart podpiętych do portfeli cyfrowych w Polsce osiągnęła 10,8 mln. Płatności mobilne stają się standardem, a fizyczna karta coraz częściej pełni rolę zapasową.
Wśród banków dominuje kilku największych graczy. Liderem jest mBank z wynikiem ponad 3,35 mln kart w portfelach cyfrowych, takich jak Apple Pay czy Google Pay.
Na kolejnych miejscach plasują się Santander Bank Polska (blisko 2,93 mln kart), Bank Pekao (ok. 1,33 mln) oraz Millennium (ponad 1,2 mln). Dynamicznie rośnie także udział mniejszych instytucji, co pokazuje, że płatności mobilne stały się rynkowym standardem.
Przedstawione statystyki nie obejmują wszystkich banków, brakuje w nich aktualnych danych m.in. od PKO BP. Z wcześniejszych raportów wynika, że sam ING Bank Śląski w 2024 r. miał ok. 1,5 mln stokenizowanych kart, co sugeruje, że realna skala rynku jest znacznie większa.
Rynek płatności mobilnych poszerza się także dzięki nowym rozwiązaniom. Niedawno w Polsce zadebiutował Samsung Pay, a niektóre banki, jak mBank, Pekao i Alior, wprowadziły do oferty pierścienie płatnicze, które umożliwiają płatności bez telefonu czy zegarka.
Podstawą płatności mobilnych jest tokenizacja, czyli proces zastępowania numeru karty płatniczej unikalnym cyfrowym identyfikatorem (tokenem). Dzięki temu podczas transakcji prawdziwe dane karty nie są udostępniane, co znacząco zwiększa bezpieczeństwo.
Dla klientów główną zaletą jest wygoda – możliwość płacenia telefonem, zegarkiem lub innym gadżetem, który zawsze mają przy sobie. W rezultacie tradycyjna plastikowa karta, choć nie znika z rynku, coraz częściej staje się jedynie rozwiązaniem awaryjnym.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Banki-przenosza-karty-do-chmury-Co-oznacza-eksplozja-tokenizacji-dla-rynku-platnosci-9053769.html
