Beata Kozłowska-Chyła, była prezes PZU, zażądała od ministra aktywów państwowych wycofania uchwały o dochodzeniu od niej roszczeń. Wskazuje, że nowy zarząd zawarł ugody z kwestionowanymi doradcami.
W piśmie do ministra aktywów państwowych, Wojciecha Balczuna, była prezes domaga się zmiany porządku obrad walnego zgromadzenia zaplanowanego na 23 grudnia. Kluczowym argumentem jest fakt, że w kwietniu 2024 roku nowy zarząd PZU zawarł porozumienia z dwoma doradcami, których zatrudnienie jest podstawą do roszczeń wobec niej.
Zgodnie z treścią listu, w ramach tych ugód spółka potwierdziła, że nie ma żadnych roszczeń wobec doradców, a nawet zobowiązała się do wypłaty dodatkowych odszkodowań. W ocenie Kozłowskiej-Chyły, skoro obecne władze same zrzekły się roszczeń, próba obciążenia jej odpowiedzialnością jest działaniem „bezprawnym” i pozbawionym podstaw.
Sprawa dotyczy zatrudnienia doradców, których media określały mianem „cichych wyjątków”, sugerując, że ich praca była fikcyjna, a zatrudnienie miało podłoże polityczne. W odpowiedzi na te doniesienia Skarb Państwa, jako główny akcjonariusz, zażądał podjęcia uchwały w sprawie dochodzenia roszczeń od byłej prezes za rzekome szkody wyrządzone spółce.
Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) przyjęło twarde stanowisko, podkreślając, że jego priorytetem jest „rozliczenie nieprawidłowości w spółkach Skarbu Państwa”. Resort konsekwentnie dąży do pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które miały przyczynić się do strat w państwowych podmiotach.
Beata Kozłowska-Chyła odrzuca oskarżenia o fikcyjności pracy doradców, tłumacząc brak śladów ich fizycznej obecności w firmie pracą zdalną, wymuszoną przez pandemię COVID-19 od marca 2020 roku. Podkreśla, że umowy były nadzorowane przez wyspecjalizowany dział HR, a eksperci pracowali online lub telefonicznie, co było standardem rynkowym.
Była prezes przypomina również o historycznym zysku Grupy PZU za jej kadencji, który wyniósł 5,77 mld zł. Ostrzega ministra, że forsowanie uchwały w świetle istniejących ugód narusza prawo i jej dobra osobiste, a zatajanie tych dokumentów może rodzić odpowiedzialność karną i cywilną.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Spor-w-PZU-Byla-prezes-pisze-do-ministra-i-zada-wycofania-uchwaly-9059648.html
