Minister infrastruktury Dariusz Klimczak ogłosił, że nazwa CPK zostanie zmieniona. Powodem jest modyfikacja projektu, odejście od centralizacji i skompromitowanie dotychczasowej nazwy.
Minister Dariusz Klimczak podkreślił, że projekt w nowej formule nie zakłada centralizacji Polski, lecz rozwój całej sieci połączeń kolejowych. Zaznaczył, że prace obejmują nie tylko linie do nowego lotniska, ale także połączenia między innymi miastami, jak Łódź, Poznań czy Wrocław, w ramach Kolei Dużych Prędkości.
Według ministra dotychczasowa nazwa została „skompromitowana”, dlatego trwają prace nad nowym nazewnictwem zarówno dla portu lotniczego, jak i całego programu. Zmiana ma odzwierciedlać poprawione parametry, większą funkcjonalność i zdecentralizowany charakter inwestycji.
Prezes CPK Filip Czarnecki zapowiedział przyspieszenie prac, a rozpoczęcie głównych robót budowlanych, w tym wylewania betonu, planowane jest na połowę 2025 roku. Zgodnie z harmonogramem, lotnisko wraz z pierwszym odcinkiem KDP Warszawa-Łódź ma zostać oddane do użytku w 2032 roku.
Postępom w projekcie towarzyszą jednak kontrowersje. Jedna z nich dotyczy sprzedaży w grudniu 2023 roku kluczowej dla inwestycji działki. Mimo sprzeciwu ówczesnych władz CPK, Ministerstwo Rolnictwa wydało zgodę na sprzedaż 160-hektarowego terenu prywatnej firmie Dawtona.
Działka zlokalizowana w Zabłotni pod Grodziskiem Mazowieckim jest niezbędna do budowy linii Kolei Dużych Prędkości. Do transakcji doszło tuż przed zmianą rządu, a kluczowe formalności, według premiera Donalda Tuska, zrealizowano w ciągu 24 godzin.
Obecny zarząd spółki CPK informuje, że odzyskanie gruntu będzie możliwe jedynie w drodze wywłaszczenia, co dotyczy 24 ze 160 hektarów niezbędnych pod budowę. Od lipca 2025 roku prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez urzędników przy sprzedaży działki.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-koniec-z-cpk-nazwa-zostanie-zmieniona,nId,8036241
