Według ekonomistów Konfederacji Lewiatan, Polaków czeka jesienny wzrost cen żywności. Choć obecnie artykuły spożywcze notują niewielkie spadki, to połączenie dotkliwej suszy i gwałtownie rosnących cen paliw może w nadchodzących miesiącach znacząco obciążyć domowe budżety. Najnowsze dane GUS potwierdzają, że inflacja ponownie przyspiesza, napędzana głównie przez sytuację na stacjach benzynowych.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny w komunikacie z 31 lipca 2026 roku, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w lipcu o 3,0 proc. w ujęciu rocznym. W porównaniu z czerwcem tego roku ceny poszły w górę o 0,8 proc. Zdaniem Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Konfederacji Lewiatan, głównym winowajcą tego skoku są paliwa. Mechanizm wzrostu był zgodny z przewidywaniami ekspertów.
Na ceny na stacjach benzynowych nałożyły się jednocześnie dwa czynniki: administracyjny i rynkowy. Pierwszym było wygaszenie pakietu osłonowego CPN, a drugim – wzrost cen ropy naftowej na światowych giełdach. Efekt jest widoczny w danych GUS. W samym lipcu paliwa do prywatnych środków transportu podrożały aż o 13,9 proc. w stosunku do czerwca. W porównaniu z lipcem 2025 roku są już droższe o 15,8 proc.
Paradoksalnie, w lipcu ceny żywności były nieco niższe niż miesiąc wcześniej, a także nieznacznie niższe niż przed rokiem. To właśnie ta kategoria towarów pomagała do tej pory trzymać inflację w ryzach. Jednak analitycy ostrzegają, że ta sytuacja nie potrwa długo. Kluczowym zagrożeniem dla stabilności cen na półkach sklepowych są niekorzystne warunki pogodowe.
Chociaż ceny żywności są nieco niższe niż w ubiegłym miesiącu, jak również odrobinę niższe niż w lipcu zeszłego roku, to susza może sprawić, że tegoroczne plony będą niższe, a ceny artykułów spożywczych wzrosną jesienią.
Prognozy dotyczące niższych zbiorów oznaczają mniejszą podaż produktów rolnych, co w naturalny sposób przekłada się na ich wyższe ceny. Skutki suszy najmocniej odczujemy prawdopodobnie po żniwach, gdy na rynek trafią ograniczone ilości zbóż, warzyw i owoców z tegorocznych upraw.
Problem jest dwojaki, ponieważ na trudne warunki klimatyczne nakłada się wspomniany już wzrost cen paliw. Droższe paliwo to nie tylko wyższe koszty dojazdu do pracy, ale także fundamentalny czynnik wpływający na całą gospodarkę, w tym na sektor rolno-spożywczy. Na ostateczną cenę chleba, warzyw czy mięsa w sklepie składają się koszty na każdym etapie produkcji i dystrybucji.
Połączenie tych dwóch negatywnych zjawisk – suszy obniżającej plony i drogiego paliwa podnoszącego koszty logistyki – tworzy mieszankę, która według ekspertów Konfederacji Lewiatan niemal na pewno przełoży się na wzrost cen żywności w Polsce jesienią 2026 roku.
Alicja Jankowska, „Susza i wzrost cen paliw mogą przełożyć się na wzrosty cen żywności w tym roku”, Energetyka24, 2026. https://energetyka24.com/gospodarka/handel/susza-i-wzrost-cen-paliw-moga-przelozyc-sie-na-wzrosty-cen-zywnosci-w-tym-roku
„Lewiatan: wzrost cen paliw i susza mogą podnieść ceny żywności w kolejnych miesiącach”, TVP3 Wrocław, 2026. https://wroclaw.tvp.pl/94623924/lewiatan-wzrost-cen-paliw-i-susza-moga-podniesc-ceny-zywnosci-w-kolejnych-miesiacach
„Paliwa podnoszą inflację do 3 proc. w lipcu 2026. Żywność pomaga trzymać ją w ryzach”, Dziennik Gazeta Prawna, 2026. https://edgp.gazetaprawna.pl/gospodarka/artykuly/11283252,paliwa-podnosza-inflacje-do-3-proc-w-lipcu-2026-zywnosc-pomaga-trzymac-ja-w-ryzach.html
„Inflacja znów rośnie. Jeden czynnik odpowiada za niemal cały wzrost”, Farmer.pl, 2026. https://www.farmer.pl/fakty/polska/inflacja-znow-rosnie-jeden-czynnik-odpowiada-za-niemal-caly-wzrost,181252.html
