Europejski Bank Centralny promuje ideę cyfrowego euro, planując jego wprowadzenie na rynek w 2029 roku. Projekt napotyka jednak na znaczące przeszkody, w tym brak zgody w Parlamencie Europejskim i wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa oraz realnych korzyści dla użytkowników.
Mimo ambitnych planów Europejskiego Banku Centralnego dotyczących wprowadzenia cyfrowego euro do 2029 roku, projekt stoi w obliczu niepewności legislacyjnej. Głosowanie w Parlamencie Europejskim, zaplanowane na maj 2026 roku, może zadecydować o jego przyszłości. Obecnie brakuje jednomyślności wśród frakcji politycznych, co może doprowadzić do zablokowania dalszych prac lub konieczności gruntownej rewizji założeń projektu.
Różnice zdań dotyczą kluczowych aspektów, takich jak forma cyfrowego euro – czy ma być ono jedynie elektroniczną gotówką w postaci tokenów, czy też uwzględniać konta w EBC. Brak kompromisu może znacząco opóźnić lub uniemożliwić wdrożenie cyfrowej waluty.
Specjaliści zgłaszają poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa i prywatności związane z proponowaną konstrukcją cyfrowego euro. Wariant online, oparty na rachunkach DEA, może umożliwić łatwą masową inwigilację obywateli, mimo zastosowania pseudonimizacji. Dane transakcyjne, gromadzone w scentralizowanych rejestrach, stają się atrakcyjnym celem dla cyberataków.
Wariant offline, mający przypominać gotówkę, budzi obawy dotyczące potencjalnego fałszerstwa i trudności w weryfikacji transakcji. Zastosowanie zasady „security by obscurity”, czyli poleganie na tajności algorytmów zamiast na ich bezpieczeństwie, jest krytykowane przez ekspertów jako sprzeczne z fundamentalnymi zasadami kryptografii. Przełamanie zabezpieczeń mogłoby mieć katastrofalne skutki.
Krytycy projektu wskazują na brak jasno zdefiniowanych korzyści dla konsumentów, które uzasadniałyby wprowadzenie cyfrowego euro. Argumenty EBC, dotyczące zastąpienia gotówki w płatnościach cyfrowych i zapewnienia suwerenności płatniczej, nie przekładają się na konkretne udogodnienia dla użytkowników.
Ograniczenia, takie jak potencjalny limit posiadanych środków (około 3 tys. euro) oraz brak możliwości naliczania odsetek, osłabiają atrakcyjność cyfrowego euro w porównaniu do tradycyjnych depozytów bankowych. Darmowe transakcje nie stanowią unikalnej zalety na obecnym rynku płatności.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Cyfrowe-euro-moze-sie-okazac-niewypalem-Oto-3-powody-dlaczego-9079251.html
