W IV kwartale 2025 roku odnotowano znaczący wzrost liczby niesprzedanych mieszkań w kluczowych miastach Polski, co budzi obawy o płynność finansową deweloperów. Sytuacja jest szczególnie trudna w Łodzi i Katowicach.
Raport JLL wskazuje na gwałtowny wzrost liczby mieszkań, które nie znalazły nabywców w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, a zwłaszcza w Łodzi i Katowicach. W IV kwartale 2025 roku liczba niesprzedanych gotowych mieszkań na siedmiu największych rynkach wzrosła o 46% kwartał do kwartału, osiągając ponad 14 tysięcy. W Łodzi i Katowicach odsetek niesprzedanych lokali w stosunku do rocznej sprzedaży jest alarmująco wysoki, sięgając odpowiednio 43-46% i 75%.
Ogólna oferta mieszkań wprowadzonych na rynek również osiągnęła rekordowy poziom 69,9 tys. lokali na siedmiu największych rynkach, co stanowi wzrost o 5,5% kwartał do kwartału. Głównym motorem tego wzrostu była Łódź, gdzie deweloperzy wprowadzili na rynek znaczną liczbę nowych mieszkań, odpowiadając za ponad 58% całkowitego wzrostu oferty w badanej grupie miast.
Analiza relacji oferty do sprzedaży pokazuje duże zróżnicowanie między rynkami. W Warszawie i Trójmieście popyt i podaż są w przybliżonej równowadze. Sytuacja we Wrocławiu uległa poprawie, a obecna oferta mogłaby zostać wyprzedana w ciągu półtora roku. Natomiast w Krakowie i Poznaniu czas ten wynosi około siedmiu kwartałów, a w Łodzi dziewięciu kwartałów.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Katowicach, gdzie teoretyczny czas wyprzedaży obecnej oferty wynosi aż 15 kwartałów, czyli blisko cztery lata. Tak wysoki wskaźnik budzi poważne obawy o płynność finansową części firm deweloperskich działających na tym rynku.
W związku z rosnącą liczbą niesprzedanych mieszkań, w nadchodzących kwartałach można spodziewać się dalszych promocji cenowych i działań mających na celu zwiększenie sprzedaży. Ceny mieszkań sprzedanych w porównaniu z poprzednim kwartałem odnotowały spadki we Wrocławiu (o 4,4%) oraz w Krakowie i Poznaniu (o 2,7%).
Kluczowym czynnikiem dla rynku pozostaje sytuacja na rynku kredytów hipotecznych. Spodziewane obniżki stóp procentowych mogą wzmocnić popyt i pomóc deweloperom w uporaniu się z nadpodażą. Bez tego wsparcia, firmy deweloperskie na rynkach z długim okresem wyprzedaży oferty będą zmuszone do dalszego obniżania cen.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Deweloperzy-sami-zastawili-na-siebie-pulapke-Lawinowo-rosnie-liczba-niesprzedanych-mieszkan-9068219.html
