Nowojorskie giełdy odnotowały solidne zwyżki po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa, który wycofał się z groźby nałożenia dodatkowych ceł na Europę. Rynki zareagowały pozytywnie na sygnały deeskalacji, choć niepewność co do przyszłych rozstrzygnięć pozostaje.
Po najsilniejszych spadkach od października, środowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła znaczące odreagowanie. Indeks S&P500 zyskał 1,16%, Nasdaq wzrósł o 1,18%, a Dow Jones o 1,21%. Indeks zmienności VIX spadł o ponad 14% po wcześniejszym, blisko 20-procentowym wzroście.
Wtorkowe spadki były tłumaczone eskalacją sporu wokół Grenlandii i groźbą wprowadzenia dodatkowych ceł na import z 8 krajów europejskich. Jednak w środę prezydent Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.
Donald Trump poinformował na platformie Truth Social o wypracowaniu ram porozumienia w sprawie Grenlandii i Regionu Arktycznego, co pozwoliło na rezygnację z nałożenia ceł. Prezydent zapewnił również, że USA nie użyją siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą.
Wypowiedź prezydenta USA wpłynęła nie tylko na rynek akcji. Dolar zaczął odrabiać straty, kurs EUR/USD spadł, a notowania złota, które wcześniej osiągnęły rekordowy poziom, również poszły w dół. Zmniejszyły się także rentowności 10-letnich obligacji rządu USA.
Mimo chwilowej euforii rynkowej, brak jest konkretnych rozstrzygnięć w sprawie ceł i Grenlandii. Spór może odżyć w każdej chwili, a źródła napięć geopolitycznych pozostają niezmienione. Europa nadal znajduje się pod presją Stanów Zjednoczonych, które przygotowują się do konfrontacji z Chinami.
Obecna sytuacja pokazuje, jak duży wpływ na rynki finansowe mają pojedyncze wypowiedzi polityczne, nawet jeśli nie opierają się na konkretnych ustaleniach. Inwestorzy zdają się na razie ignorować długoterminowe ryzyka, ciesząc się z pozornej deeskalacji.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Trump-wycofuje-sie-z-cel-na-Europe-Wall-Street-odrabia-straty-9072171.html
