Jarosław Kaczyński odniósł się do propozycji członkostwa Polski w Radzie Pokoju Donalda Trumpa, wskazując na potencjalny koszt miliarda dolarów i potrzebę zgody rządu. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Rada Pokoju, nowy projekt Donalda Trumpa, została oficjalnie powołana 22 stycznia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Organ ten ma zarządzać Strefą Gazy, a w przyszłości potencjalnie innymi konfliktami. Polska otrzymała zaproszenie do członkostwa, podobnie jak około 50 innych krajów. Według nieoficjalnych doniesień, stałe członkostwo ma kosztować miliard dolarów.
Minister finansów Andrzej Domański zaznaczył, że w budżecie państwa nie przewidziano takiej kwoty. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, podkreślił, że zgoda rządu jest niezbędna do przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Zaznaczył, że Polska nie jest już państwem biednym i powinna działać jako pełnoprawny członek, utrzymując dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.
Kaczyński stwierdził, że Polska powinna tam być, jeśli ma działać jako pełnoprawny członek. Odniósł się również do pytania o potencjalne spotkanie z Władimirem Putinem, uznając je za bezprzedmiotowe, ponieważ Putin nie będzie obecny w Radzie Pokoju. Akt założycielski Rady Pokoju podpisało 19 państw, choć Biały Dom informował o gotowości 35 krajów do udziału.
Nieoficjalne doniesienia o koszcie członkostwa w wysokości miliarda dolarów (około 3,6 mld zł) budzą wątpliwości, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi ministra finansów. Decyzja o przystąpieniu Polski do Rady Pokoju będzie wymagała analizy finansowej i politycznej.
Zgodnie z polską konstytucją, za politykę zagraniczną odpowiedzialny jest rząd. Jednakże, art. 89 Konstytucji RP stanowi, że ratyfikacja umów międzynarodowych dotyczących znacznych obciążeń finansowych lub członkostwa w organizacjach międzynarodowych wymaga zgody parlamentu wyrażonej w ustawie. Ekspert prawa konstytucyjnego, dr Kamil Stępniak, potwierdził, że przystąpienie do Rady Pokoju prawdopodobnie wymagałoby takiej procedury.
Oznacza to, że decyzja o wejściu Polski do Rady Pokoju nie będzie leżała wyłącznie w gestii rządu, ale będzie wymagała szerszego konsensusu politycznego i formalnego zatwierdzenia przez parlament. W zależności od charakteru umowy, może być potrzebne współdziałanie rządu i prezydenta.
Źródło: https://natemat.pl/639151/kaczynski-wypalil-o-miliardzie-od-polski-dla-rady-pokoju-az-nie-dowierzam
