Ekonomista i noblista Paul Krugman ocenia, że nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA to plan zmiany systemu politycznego w Europie. Jego zdaniem dokument powstał pod wpływem oligarchów z Doliny Krzemowej.
Zdaniem Paula Krugmana, nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA, choć wewnętrznie sprzeczna, jest bardzo klarowna w odniesieniu do Europy i stanowi program zmiany jej systemu politycznego. Noblista cytuje politologa Henry’ego Farrella, według którego administracja Donalda Trumpa dąży do przekształcenia Europy w system nieliberalny, wykorzystując do tego skrajną prawicę i tworząc z Europy Wschodniej „ideologiczny klin”.
Wśród priorytetów strategii wymieniono m.in. „wsparcie budowy zdrowych narodów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej” poprzez handel, sprzedaż broni i współpracę polityczną. Krugman podkreśla, że język dokumentu jest „zdumiewający”, a jego autorzy grożą Europie cywilizacyjnym upadkiem, ponieważ rzekomo „nienawidzą jej za honorowanie ideałów, jakie odrzucają w Ameryce”.
Krugman twierdzi, że kluczową rolę w kształtowaniu antyeuropejskiego kursu USA odegrali miliarderzy z Doliny Krzemowej, którzy mają ogromny wpływ na administrację Trumpa. Według noblisty, technologiczni oligarchowie nienawidzą Unii Europejskiej za próby ograniczania ekspansji Big Techu i ochrony obywateli przed zagrożeniami ze strony platform społecznościowych.
Jako przykład podaje Elona Muska, który stwierdził, że UE powinna zostać zlikwidowana i groził retorsjami urzędnikom odpowiedzialnym za nałożenie kary na platformę X. W ocenie Krugmana administracja Trumpa działa jak „ramię Big Techu”, karząc Europę za jej regulacje i próbując podporządkować ją w sposób, w jaki korporacja United Fruit Company zniewoliła niegdyś Amerykę Środkową.
Nowa strategia ma również poważne konsekwencje geopolityczne. Część dotycząca Ukrainy, zdaniem Krugmana, uwzględnia „listę życzeń” Rosji i wysyła sojusznikom sygnał, że nie mogą liczyć na pomoc USA w razie agresji. To z kolei miało skłonić niektórych partnerów do ograniczenia wymiany informacji wywiadowczych z Waszyngtonem.
Ekonomista ocenia, że takie podejście „gwarantuje, że Chiny pokonają USA w rywalizacji o wpływy i hegemonię gospodarczą”. Traktując tradycyjnych sojuszników, takich jak Europa i Kanada, jako wrogów, Stany Zjednoczone tracą zdolność do konkurowania z Chinami w ramach bloku „wolnego świata”.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Oni-nienawidza-Europy-USA-jak-United-Fruit-Company-9052248.html
