Rząd w Berlinie planuje przeznaczyć rekordowe 321,3 mld euro na wsparcie niemieckich przedsiębiorstw w 2026 roku. Ta bezprecedensowa skala pomocy publicznej, choć częściowo zatwierdzona przez Brukselę w ramach zielonej transformacji, budzi w Polsce poważne obawy o zakłócenie uczciwej konkurencji na wspólnym rynku i sposób dystrybucji unijnych funduszy.
Według oficjalnych prognoz, niemiecki rząd zamierza zwiększyć wsparcie dla gospodarki do kwoty 321,3 mld euro w 2026 roku. Środki te mają trafić do kluczowych sektorów przemysłu, wzmacniając ich pozycję w obliczu globalnej konkurencji, zwłaszcza ze strony USA i Chin. Plan ten jest częścią szerszej strategii, która ma przyspieszyć transformację energetyczną i technologiczną kraju.
Co ciekawe, tak ogromna skala interwencjonizmu państwowego spotyka się z krytyką również na niemieckim podwórku. Ekonomiści, w tym prof. Lars Feld, były doradca rządu, alarmują, że większość planowanych wydatków jest słabo uzasadniona z ekonomicznego punktu widzenia. Wskazują, że tak potężne dotacje mogą prowadzić do nieefektywnej alokacji kapitału i faworyzowania największych graczy rynkowych kosztem mniejszych, innowacyjnych firm.
Część niemieckiego programu pomocowego uzyskała już aprobatę Komisji Europejskiej. Bruksela zatwierdziła m.in. program o wartości 3 mld euro, którego celem jest wsparcie firm inwestujących w tzw. czyste technologie. Program ten, obowiązujący do 31 grudnia 2030 roku, wpisuje się w unijną strategię Czystego Ładu Przemysłowego (Green Deal Industrial Plan). Jego celem jest zwiększenie mocy produkcyjnych w strategicznych sektorach, aby Unia Europejska mogła skuteczniej konkurować na globalnym rynku.
Wsparcie w ramach zatwierdzonego schematu przyjmuje różne formy, w tym:
Działania te mają na celu przyspieszenie dekarbonizacji niemieckiego przemysłu i osiągnięcie celów klimatycznych UE. Jednocześnie jednak rodzą pytania o równe szanse dla przedsiębiorstw z innych krajów członkowskich, które nie dysponują takimi środkami budżetowymi.
Informacje o niemieckich subwencjach wywołują w Polsce ożywioną debatę. Wiele głosów zwraca uwagę na fakt, że ogromne wsparcie państwowe dla niemieckich koncernów może stanowić zagrożenie dla polskich firm, które nie mogą liczyć na podobną pomoc od swojego rządu. Krytycy wskazują, że dochodzi do zakłócenia zasad jednolitego rynku europejskiego.
Dodatkowe kontrowersje budzi kontekst funduszy unijnych. W przestrzeni publicznej regularnie powraca argument, że znaczna część dotacji przyznawanych Polsce ostatecznie i tak trafia do niemieckich przedsiębiorstw działających na polskim rynku. Potwierdzeniem tej tezy stały się słowa byłego niemieckiego komisarza UE, Günthera Oettingera.
Nie można zmniejszyć dotacji dla Polski, ponieważ te pieniądze trafiają do niemieckich firm.
Ta wypowiedź, choć sprzed kilku lat, jest często przytaczana jako dowód na to, że system przepływów finansowych w UE w dużej mierze wzmacnia najsilniejsze gospodarki. W obliczu nowych, rekordowych dotacji w samych Niemczech, obawy o narastającą nierównowagę w Unii Europejskiej stają się coraz głośniej artykułowane.
Niemieckie koncerny na garnuszku państwa. Rekordowe dotacje budzą sprzeciw, Money.pl. https://www.money.pl/gospodarka/niemieckie-koncerny-na-garnuszku-panstwa-rekordowe-dotacje-budza-sprzeciw-7287564910479520a.html
Berlin uruchamia rekordowe 321 mld euro wsparcia, wPolsce24.tv. https://wpolsce24.tv/swiat/-berlin-uruchamia-rekordowe-321-mld-euro-wsparcia,74949
KE zatwierdza 3 mld dla Niemiec. Dotacje i ulgi na czyste technologie, Energetyka24.com. https://energetyka24.com/gospodarka/przemysl/ke-zatwierdza-3-mld-dla-niemiec-dotacje-i-ulgi-na-czyste-technologie
Niemcy: Dotacje dla Polski trafiają do niemieckich firm, wGospodarce.pl. https://wgospodarce.pl/informacje/44813-niemcy-dotacje-dla-polski-trafiaja-do-niemieckich-firm
Republika dotacyjna Niemiec, Interia Wydarzenia. https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-republika-dotacyjna-niemiec,nId,23330367
