Po dwóch latach stagnacji ożywienie gospodarcze w Niemczech jest minimalne i napędzane głównie przez popyt krajowy. Główne filary gospodarki, przemysł i eksport, nie wykazują trwałej poprawy.
Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, prognozy wzrostu PKB Niemiec są mało optymistyczne, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje go na zaledwie 0,2 proc. W II kwartale PKB spadł o 0,3 proc., a w III kwartale nie odnotowano wzrostu, co potwierdza utrzymującą się stagnację.
Produkcja przemysłowa daje mieszany obraz – choć w październiku wzrosła, to cały III kwartał zakończył się spadkiem o 0,8 proc. w porównaniu z II kwartałem. Jedyną pozytywną informacją jest umiarkowana inflacja na poziomie 2,3 proc. w ujęciu rocznym w listopadzie.
Kluczowym problemem pozostaje słabość branży motoryzacyjnej, która odpowiada za znaczną część niemieckiego eksportu. Spadek produkcji w tym sektorze o 1,2 proc. miesiąc do miesiąca ogranicza potencjał odbicia całej gospodarki.
Obciążeniem dla wzrostu jest również eksport netto. Według prognoz DIW Berlin, w 2025 r. wartość eksportu nie wzrośnie, podczas gdy import zwiększy się o 1,4 proc. Słabnąca konkurencyjność, drogie źródła energii i mocne euro ograniczają możliwości odbicia w handlu zagranicznym.
Perspektywy dla niemieckiej gospodarki na 2026 r. pozostają słabe, a oczekiwane ożywienie będzie ograniczone. Najważniejsze instytucje finansowe przewidują jedynie umiarkowaną poprawę sytuacji w nadchodzącym roku.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje wzrost PKB na poziomie około 1,0 proc., a Komisja Europejska na 1,2 proc. To tempo wciąż jest wyraźnie niższe niż w większości dużych gospodarek Unii Europejskiej, a słabość przemysłu motoryzacyjnego nadal będzie ograniczać eksport.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemcy-w-pulapce-stagnacji-Przemysl-motoryzacyjny-ciagnie-gospodarke-w-dol-9055498.html
