Narasta napięcie w fabryce ciężarówek MAN w Niepołomicach pod Krakowem. Polska załoga protestuje przeciwko rażącym dysproporcjom w wysokości rocznych premii w porównaniu do pracowników niemieckich zakładów koncernu. Związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z pracodawcą i nie wykluczają strajku, domagając się sprawiedliwszego traktowania.
Kością niezgody stały się premie roczne, których wysokość jest wielokrotnie niższa w polskim zakładzie. Pracownicy z Niepołomic podkreślają, że taka sytuacja jest dla nich niezrozumiała i krzywdząca, zwłaszcza w kontekście wydajności fabryki. Jak wskazują, na jednej zmianie w Polsce produkuje się około 105 ciężarówek, podczas gdy w analogicznym zakładzie w Niemczech z taśmy zjeżdża zaledwie 40 pojazdów.
Mimo znacznie wyższej produktywności polscy pracownicy otrzymują nieporównywalnie niższe świadczenia. Ta dysproporcja wywołała oburzenie i poczucie niesprawiedliwości wśród załogi, która uważa, że koncern w sposób oczywisty faworyzuje pracowników z Niemiec. Sytuacja jest postrzegana jako przejaw nierównego traktowania w ramach jednej, międzynarodowej korporacji.
W odpowiedzi na politykę płacową firmy, działające w zakładzie związki zawodowe podjęły zdecydowane kroki. Oficjalnie rozpoczęto spór zbiorowy z zarządem MAN. Głównym postulatem strony pracowniczej jest podwyższenie premii rocznej w Niepołomicach do kwoty 5 tysięcy złotych. Jest to próba zniwelowania, choćby częściowo, ogromnej różnicy w stosunku do niemieckich kolegów.
Pracujemy dwa razy więcej, ale to Niemcy dostają wyższą premię. Nie możemy się z tym pogodzić.
Pracownicy i ich przedstawiciele zapowiadają, że jeśli negocjacje nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, są gotowi do zaostrzenia protestu. Wśród rozważanych scenariuszy jest wejście na drogę sądową oraz zorganizowanie strajku, który mógłby sparaliżować pracę jednego z kluczowych zakładów produkcyjnych koncernu w Europie.
Koncern MAN tłumaczy różnice w systemie premiowym w sposób, który nie satysfakcjonuje polskiej załogi. W oficjalnych komunikatach przedstawiciele firmy powołują się na „lokalne warunki płacowe” jako główny czynnik determinujący wysokość świadczeń w poszczególnych krajach. Taka argumentacja nie przekonuje pracowników, którzy wskazują na globalne zyski firmy i własny, ponadprzeciętny wkład w ich generowanie.
Paradoksalnie, napięcia płacowe zbiegają się w czasie z zapowiedziami ogromnych inwestycji w polski zakład. Koncern planuje przeznaczyć 2,5 miliarda złotych na rozwój fabryki w Niepołomicach, w tym na uruchomienie produkcji nowoczesnych, elektrycznych pojazdów ciężarowych. Ta deklaracja, choć pozytywna dla przyszłości zakładu, w obecnej atmosferze jedynie potęguje frustrację pracowników, którzy czują, że ich codzienna praca nie jest należycie doceniana.
Napięcie w fabryce MAN. Polacy mówią o faworyzowaniu Niemców, Interia Motoryzacja, https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-napiecie-w-fabryce-man-polacy-mowia-o-faworyzowaniu-niemcow,nId,23510248
Grożą strajkiem w fabryce MAN, bo Niemcy zarabiają więcej, Money.pl, https://www.money.pl/praca/groza-strajkiem-w-fabryce-man-bo-niemcy-zarabiaja-wiecej-7304447545313696a.html
Fabryka MAN. Polacy porównali zarobki do niemieckich. „Nie możemy się pogodzić”, Fakt, https://www.fakt.pl/pieniadze/fabryka-man-polacy-porownali-zarobki-do-niemieckich-nie-mozemy-sie-pogodzic/r4ttew8
Niemcy wypłacą do 62,5% pensji jako premię świąteczną. Porównanie z Polską, Wprost Biznes, https://biznes.wprost.pl/twoj-portfel/12177397/niemcy-wyplaca-do-625-pensji-jako-premie-swiateczna-porownanie-z-polska.html
