TSQ Investment Group, które rekrutowało klientów na giełdę kryptowalut Hellobit, wstrzymało wypłaty. Projekt, kuszący obietnicą 1,8% dziennego zysku, mógł oszukać tysiące Polaków.
TSQ Investment Group budowało swoją społeczność w Polsce poprzez szeroko zakrojoną akcję marketingową, w tym program „Brand Support”, w ramach którego oferowano do 500 dolarów za umieszczanie reklam. Plakaty i banery pojawiały się w salonach kosmetycznych, restauracjach, a nawet na naczepach ciężarówek. Firma otworzyła biura m.in. w Warszawie, Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim, organizując spotkania dla inwestorów w hotelach i restauracjach.
Model działania opierał się na obietnicy zwrotu z inwestycji już po 35 dniach, z dziennym zyskiem na poziomie co najmniej 1,8%. Zarobki rosły wraz z rekrutacją nowych członków, co jest typowe dla marketingu wielopoziomowego. Klienci wpłacali środki na giełdę Hellobit i inwestowali według sygnałów rynkowych dostarczanych przez fikcyjną postać, „profesora Henry’ego Jonesa”, które miały niemal 100% skuteczność dzięki rzekomej manipulacji wykresem przez platformę.
Chociaż TSQ Investment Group i Hellobit deklarowały niezależność, najprawdopodobniej były ze sobą ściśle powiązane. Żaden z podmiotów nie posiadał licencji na świadczenie usług inwestycyjnych, a w sieci brakuje wiarygodnych informacji o ich kierownictwie czy biurach, mimo rejestracji w USA. Dodatkowo, przed giełdą Hellobit dwukrotnie ostrzegał hiszpański odpowiednik KNF, urząd CNMV.
Pierwsze zgłoszenia o możliwej piramidzie finansowej trafiły do polskiego KNF, UOKiK i policji już w marcu 2025 roku. Mimo to, instytucje nie podjęły widocznych działań, a KNF poinformował zgłaszającego, że podmiot nie znajduje się pod jego nadzorem. Liderzy TSQ wykorzystywali brak wpisu na listę ostrzeżeń publicznych KNF jako argument za legalnością i bezpieczeństwem inwestycji.
Jak wyjaśnił rzecznik KNF Jacek Barszczewski, Komisja nie ma prawnych możliwości wpisania na listę ostrzeżeń podmiotu jedynie na podstawie podejrzenia o bycie piramidą finansową. Wpis jest możliwy tylko w przypadku konkretnych przestępstw wymienionych w ustawie. Rola KNF w takich sytuacjach ogranicza się do zawiadomienia prokuratury, tak jak miało to miejsce w przypadku Amber Gold czy CoinPlex.
Wstrzymanie wypłat przez Hellobit może oznaczać ostatni etap działalności oszustwa. Liderzy próbują uspokajać nastroje w mediach społecznościowych. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, kolejnym krokiem może być próba wyłudzenia dodatkowych opłat za rzekome odblokowanie kont lub sprzedaż baz danych poszkodowanych klientów fałszywym kancelariom prawnym.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polacy-pokochali-piramidy-finansowe-KNF-ma-zwiazane-rece-a-oszustwa-kwitna-9035717.html
