Pomimo jednego z najwyższych wskaźników wzrostu gospodarczego w Europie, polski rynek pracy wysyła alarmujące sygnały. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego z września 2026 roku wynika, że firmy nie tylko nie tworzą nowych miejsc pracy, ale coraz częściej planują zwolnienia. To paradoks, w którym rosnące PKB nie przekłada się na bezpieczeństwo zatrudnienia.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny w raporcie opublikowanym 21 września 2026 roku, sytuacja na rynku pracy systematycznie się pogarsza. Zatrudnienie w przedsiębiorstwach zatrudniających 10 lub więcej osób spadło w ujęciu rocznym o 51,2 tysiąca etatów. Co więcej, nie jest to chwilowe zawahanie koniunktury.
Dane GUS jednoznacznie wskazują, że spadek zatrudnienia utrzymuje się nieprzerwanie od dwóch i pół roku. Oznacza to, że od dłuższego czasu polska gospodarka rozwija się w sposób, który nie generuje zapotrzebowania na nowych pracowników, a wręcz prowadzi do redukcji już istniejących miejsc pracy.
Badanie nastrojów wśród przedsiębiorców pokazuje, że perspektywy na najbliższe miesiące są równie pesymistyczne. We wrześniu 2026 roku najwięcej deklaracji dotyczących planowanych zwolnień grupowych złożyły firmy z sektora, który do niedawna był jednym z motorów napędowych zatrudnienia.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w branży zakwaterowania i gastronomii. To właśnie przedsiębiorcy z tego obszaru najczęściej sygnalizują konieczność redukcji personelu. Taka tendencja może być zwiastunem głębszych problemów strukturalnych, dotykających sektory usługowe wrażliwe na zmiany nastrojów konsumenckich.
Największym zaskoczeniem jest fakt, że negatywne trendy na rynku pracy występują w okresie silnego wzrostu gospodarczego. Polska notuje jeden z najwyższych wzrostów PKB w Unii Europejskiej, stymulowany między innymi przez środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz programu SAFE.
Wzrost gospodarczy mamy jeden z najwyższych w Europie. Jednak nie przekłada się to na wzrost zatrudnienia, a wręcz przeciwnie — ludzie tracą pracę.
Eksperci wskazują, że napływające fundusze mogą napędzać inwestycje w technologie i automatyzację, które nie wymagają zwiększania liczby pracowników, a w niektórych przypadkach mogą nawet prowadzić do ich zastępowania. To wyjaśniałoby, dlaczego kondycja gospodarki i kondycja rynku pracy coraz bardziej się od siebie oddalają.
Wyniki badania GUS są wyraźnym sygnałem ostrzegawczym na przyszłość. Rosnąca chęć firm do zwalniania pracowników nieuchronnie przełoży się na statystyki bezrobocia. Analitycy przewidują, że w najbliższym czasie urzędy pracy będą miały do obsłużenia znacznie więcej osób poszukujących zatrudnienia.
Jeśli obecny trend się utrzyma, Polska może stanąć przed poważnym wyzwaniem społecznym – rosnącym bezrobociem pomimo formalnie dobrej sytuacji makroekonomicznej. Sytuacja ta wymaga dogłębnej analizy przyczyn i być może redefinicji polityki gospodarczej państwa.
Jacek Frączyk, „Rośnie chęć do zwalniania pracowników w firmach. Niepokojące dane GUS”, Business Insider Polska, 2026. https://businessinsider.com.pl/gospodarka/wzrost-gospodarczy-w-polsce-bez-efektu-na-rynku-pracy-firmy-chca-zwalniac/pckl7hz
Rynek pracy 2026. Prognozy i wynagrodzenia, Gazeta Prawna. https://www.gazetaprawna.pl/praca/rynek-pracy/artykuly/11239842,rynek-pracy-2026-prognozy-wynagrodzenia.html
AI w pracy w 2026 roku: wielkie obietnice zderzają się z rzeczywistością, OKO.press. https://oko.press/ai-w-pracy-w-2026-roku-wielkie-obietnice-zderzaja-sie-z-rzeczywistoscia
