Polska ma coraz mniej czasu na podjęcie decyzji w sprawie dołączenia do Rady Pokoju, inicjatywy prezydenta Donalda Trumpa. Zaproszenie do jej utworzenia, które ma zostać zainaugurowane podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, wysłał sam Trump.
Według doniesień Bloomberga, podpisanie statutu Rady Pokoju ma nastąpić w najbliższy czwartek o godzinie 10:30. W skład gremium ma wejść około 60 państw i organizacji, w tym liderzy Polski, Francji, Niemiec, Włoch, Kanady, Rosji, Białorusi i Turcji. Celem Rady Pokoju, będącej elementem planu pokojowego dla Strefy Gazy, jest rozstrzyganie konfliktów międzynarodowych.
Donald Trump określił Radę Pokoju jako unikalny organ, który nie ma swojego odpowiednika. Jednakże, większość europejskich liderów waha się z podjęciem decyzji o przystąpieniu. Krótki termin narzucony przez Trumpa wywołał gorączkowe analizy, czy inicjatywa ta nie jest próbą stworzenia alternatywy dla ONZ, instytucji często krytykowanej przez amerykańskiego prezydenta. Obawy budzi również szeroka władza przyznana Trumpowi w statucie oraz wysoka opłata członkowska w wysokości miliarda dolarów dla stałych członków.
Francja odrzuciła zaproszenie, podczas gdy ustępujący rząd Holandii rozważa propozycję. Izrael również odrzucił udział, wskazując na brak koordynacji i sprzeczność z własną polityką. Kanada wyraziła zainteresowanie, ale zaznaczyła, że nie zapłaci za członkostwo, a Wielka Brytania potrzebuje czasu na analizę pomysłu.
Polska wyraża sceptycyzm wobec potencjalnego udziału Rosji w Radzie Pokoju. Z kolei entuzjastycznie do inicjatywy Trumpa podeszli premier Węgier Viktor Orban oraz prezydent Argentyny Javier Milei. Status niestałego członka, z trzyletnią kadencją, nie wiązałby się z opłatami.
Inicjatywa Donalda Trumpa pojawia się w kontekście jego krytyki wobec istniejących międzynarodowych instytucji, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych. Stworzenie nowej rady może wpłynąć na globalny porządek dyplomatyczny i równowagę sił.
Decyzje podejmowane przez poszczególne państwa będą miały znaczenie dla przyszłości Rady Pokoju i jej wpływu na rozwiązywanie międzynarodowych konfliktów. Sceptycyzm części krajów, w tym Polski, wobec udziału Rosji, może dodatkowo komplikować proces tworzenia i funkcjonowania tego gremium.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32540057,polska-ma-coraz-mniej-czasu-na-decyzje-ws-rady-pokoju-ujawniono.html
