Śledztwo w sprawie podejrzenia fikcyjnego delegowania Ernesta Bejdy, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, do zarządu PZU Życie wszczęła prokuratura. Zawiadomienie złożyło obecne kierownictwo CBA.
Śledczy badają kontrowersyjne delegowanie Ernesta Bejdy do zarządu PZU Życie, podejrzewając przekroczenie uprawnień. Według obecnego kierownictwa CBA, delegowanie to miało być fikcyjne i służyć jedynie uzyskaniu przez Bejdę tzw. „wysługi lat”, co dawałoby mu uprawnienia emerytalne.
Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Warszawie, włączając zawiadomienie do trwającego już śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w CBA w latach 2016-2023. Dotyczy ono możliwości popełnienia przestępstwa przy zatrudnianiu funkcjonariuszy i realizacji przez nich zadań.
Biuro prasowe PZU poinformowało, że statutowe organy spółki nie wiedziały o delegowaniu Ernesta Bejdy. Jak ustalono, porozumienie o delegowaniu zostało podpisane przez ówczesnego szefa CBA Andrzeja Stróżnego dzień po tym, jak Bejda odszedł ze stanowiska szefa Biura, co miało miejsce po skandalu z kradzieżą blisko 10 milionów złotych.
Eksperci wskazują na kontrowersyjność takiej sytuacji, podnosząc pytania o zadania Bejdy w spółce, jego decyzje i potencjalny dostęp do wrażliwych danych klientów ubezpieczyciela, co mogłoby rodzić pytania o pozyskiwanie informacji przez CBA.
Mariusz Kamiński, były minister koordynator specsłużb, stwierdził, że Ernest Bejda odpowiadał za przestrzeganie procedur antykorupcyjnych w PZU, sugerując, że zadania te zlecił mu zarząd spółki, a nie CBA. Nie potwierdził jednak bezpośredniej wiedzy o delegowaniu.
Paweł Wojtunik, były szef CBA, ocenił sprawę jako przejaw cynizmu i kierowania się niskimi pobudkami materialnymi, podkreślając, że delegowanie czynnego funkcjonariusza do spółki Skarbu Państwa jest bezprecedensowe i łamie normy prawne.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tajemnicze-delegowanie-bylego-szefa-cba-do-panstwowej-spolki,nId,8058920
