w8w logo
5 marca, 2026

Rada Pokoju Trumpa budzi kontrowersje i dylematy wśród państw

Inicjatywa Donalda Trumpa powołania Rady Pokoju, która ma kosztować miliard dolarów, spotkała się z mieszanym odbiorem na świecie. Choć zaproszenia otrzymało ponad 50 krajów, wiele z nich wyraża obawy lub odmawia udziału, podając różne powody, w tym kwestie polityczne i konstytucyjne.

Podział wśród zaproszonych państw

Dokument powołujący Radę Pokoju miał zostać podpisany 22 stycznia w Davos. Według doniesień, około 35 z ponad 50 zaproszonych państw zareagowało pozytywnie. Wśród krajów, które zadeklarowały udział, znajdują się m.in. Białoruś, Izrael, a także państwa z Bliskiego Wschodu, Argentyna, Węgry i Wietnam. Niektóre z nich, jak Albania, wyraziły entuzjazm wobec inicjatywy.

Jednakże, znacząca liczba państw odmówiła udziału lub wyraziła poważne wątpliwości. Do krajów, które odrzuciły zaproszenie, należą m.in. Norwegia, Szwecja, Francja, Słowenia i Wielka Brytania. Głównym powodem odmowy dla Wielkiej Brytanii były obawy dotyczące potencjalnego udziału Władimira Putina.

Polska i inne kraje w obliczu trudnych decyzji

Polska, reprezentowana przez prezydenta, otrzymała zaproszenie i wzięła udział w inaugurującym spotkaniu, jednak nie złożyła podpisu pod dokumentem. Zgodnie z konstytucją, przystąpienie do takiego organu wymaga procedury parlamentarnej i zatwierdzenia przez Radę Ministrów. Podobne dylematy napotkały inne kraje, w tym Włochy, które widzą potencjalną niezgodność niektórych elementów statutu z własną konstytucją. Niemcy również analizują propozycję, a media sugerują, że rząd w Berlinie jest przeciwny dołączeniu do Rady.

Koszty członkostwa w Radzie Pokoju szacowane są na miliard dolarów, co stanowi dodatkowe obciążenie i powód do analiz dla wielu państw. Niektóre kraje, jak Kanada, wstępnie zgodziły się na udział, ale zaznaczyły, że nie będą ponosić kosztów. Grecja zadeklarowała, że jeśli inne kraje UE zdecydują się nie dołączać, jej kraj również postąpi podobnie.

Cele i struktura Rady Pokoju

Według pierwotnych założeń Donalda Trumpa, Rada Pokoju miała zarządzać Strefą Gazy i jej odbudową po wojnie z Izraelem. Jednakże, pojawiły się sugestie, aby organ ten zajmował się również innymi konfliktami, w tym na Ukrainie i w Wenezueli. Kompetencje Rady wydają się rozszerzać, co budzi obawy o jej potencjalne zagrożenie dla struktur ONZ.

Na czele Rady ma stać Donald Trump jako dożywotni prezes, który będzie również wyznaczał swojego następcę. W skład zarządu mają wejść m.in. Marco Rubio, Jared Kushner, Tony Blair, a także przedstawiciele świata finansów i organizacji międzynarodowych, jak prezes Banku Światowego Ajay Banga. Nikołaj Mładenow ma pełnić funkcję Wysokiego Przedstawiciela w Strefie Gazy.

Źródło: https://natemat.pl/638905/rada-pokoju-trumpa-sieje-zamet-na-swiecie-nie-tylko-polska-ma-dylemat

Comments are closed

    Powiązane wpisy

    Referendum w JSW zdecyduje o przyszłości firmy

    Dziś w Jastrzębskiej Spółce Węglowej odbywa się kluczowe referendum. Pracownicy zdecydują, czy zgodzą się na ograniczenie części świadczeń, co ma…