Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział chęć wyjaśnienia, czy ostatnie oświadczenia ambasadora Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Toma Rose’a, były jego osobistym stanowiskiem, czy oficjalną linią rządu USA.
Sprawa dotyczy reakcji ambasadora Rose’a na wypowiedź marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który odmówił poparcia wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa. Ambasador USA skrytykował tę postawę, podkreślając znaczenie Donalda Trumpa dla Polski i Polaków oraz ostrzegając przed psuciem stosunków polsko-amerykańskich.
Włodzimierz Czarzasty argumentował, że budowanie nowych platform pokojowych przez Trumpa jest „ułudne”, a Polska powinna skupić się na wzmacnianiu istniejących organizacji, takich jak UE i NATO.
Radosław Sikorski, podczas konferencji prasowej w Chicago, zaznaczył, że nie chce wdawać się w szczegóły, ale zamierza ustalić, czy działania ambasadora były koordynowane z polską opozycją. Nie sprecyzował, czy planuje rozmowę z ambasadorem po powrocie do Polski.
Wypowiedzi ambasadora wywołały również reakcję w Stanach Zjednoczonych. Demokraci z komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów skrytykowali administrację Donalda Trumpa za wywołanie konfliktu z polskimi władzami.
Sprawa podkreśla napięcia dyplomatyczne wynikające z prób wpływania na politykę wewnętrzną sojuszniczych krajów oraz kontrowersyjnych wypowiedzi polityków i ich przedstawicieli.
Relacje polsko-amerykańskie są kluczowe dla bezpieczeństwa Polski, a tego typu incydenty mogą wpływać na ich stabilność i postrzeganie przez partnerów międzynarodowych.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32583696,sikorski-reaguje-na-wpisy-ambasadora-usa-padly-slowa-o-koordynacji.html
