Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostro skrytykował Elona Muska za wykorzystywanie rosyjskiej armii sieci satelitarnej Starlink do ataków na Ukrainę. Zarzucił miliarderowi zarabianie na zbrodniach wojennych.
Według doniesień analityków, Rosjanie montują terminale Starlink na dronach uderzeniowych, co pozwala im na utrzymanie łączności na dużych dystansach i omijanie zakłóceń. Drony takie mogą operować nie tylko nad całą Ukrainą, ale także nad częścią państw NATO.
Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow potwierdził te doniesienia, podkreślając, że jest to kolejne wyzwanie technologiczne, na które Zachód musi znaleźć odpowiedź.
Starlink jest systemem komercyjnym, a terminale trafiają do Rosji przez pośredników, mimo sankcji. Pojawiają się pytania o kontrolę nad tym, gdzie urządzenia trafiają i kto na nich zarabia.
Wpis Sikorskiego sugeruje, że brak skutecznej blokady rosyjskiego dostępu do Starlinka oznacza pośrednie korzyści finansowe dla Muska z wojny, nawet jeśli transakcje odbywają się przez pośredników.
Sytuacja ta stanowi zagrożenie dla wizerunku Starlinka, który jest promowany jako neutralna infrastruktura cyfrowa. Na Ukrainie sieć zaczyna być kojarzona z rosyjskimi atakami.
To nie pierwszy konflikt między Sikorskim a Muskiem. Wcześniej obaj politycy wymieniali publiczne oskarżenia o charakterze politycznym i personalnym.
Źródło: https://natemat.pl/639574,sikorski-przejechal-sie-po-musku-padly-slowa-o-zbrodniach-i-bardzo-dobrze
