W fabryce Stellantis w Tychach rozpoczęł się spór zbiorowy. Związkowcy z Solidarności są rozczarowani przebiegiem negocjacji w sprawie dobrowolnych odejść pracowników w związku z likwidacją trzeciej zmiany.
Decyzja o likwidacji trzeciej zmiany produkcyjnej w tyskim zakładzie Stellantis, ogłoszona 12 stycznia, oznacza utratę pracy dla około 740 osób. Wśród nich jest 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony oraz 300 pracowników agencyjnych. Negocjacje dotyczące programu dobrowolnych odejść (PDO) rozpoczęły się 14 stycznia, jednak według związkowców, przedstawiony przez pracodawcę projekt porozumienia nie zawiera kluczowych zapisów dotyczących PDO.
Przewodniczący zakładowej Solidarności, Grzegorz Maślanka, zarzucił pracodawcy przedstawianie nieprawdziwych danych dotyczących form zatrudnienia osób przewidzianych do zwolnień oraz warunków odpraw. Według związkowców, pracodawca chce zminimalizować koszty, proponując niekorzystne rozwiązania i wprowadzając załogę w błąd co do rzeczywistych zamiarów.
Według Grzegorza Maślanki, projekt porozumienia zawiera jedynie ogólnikowe zapisy dotyczące zwolnień i kryteriów doboru pracowników. Dodatkowo, pracodawca ma zamiar wliczać odprawę emerytalną do przewidywanych odpraw, a proponowane kryteria doboru pracowników nie spełniają wymogu dobrowolności. Związkowcy twierdzą, że pracodawca stosuje narzędzia mające na celu zastraszenie załogi i unikanie wypłaty należnych odpraw.
W odpowiedzi na te działania, Solidarność w FCA Poland Tychy zwróciła się do Europejskiej Rady Zakładowej Stellantis o wywarcie presji na władze koncernu oraz do regionalnych organizacji związkowych o pomoc ekspercką. W środę zakładowa Solidarność formalnie rozpoczęła spór zbiorowy z pracodawcą w sprawie wprowadzenia uzgodnionego programu dobrowolnych odejść.
Grzegorz Maślanka podkreślił, że w historii Stellantis na świecie nie dochodziło do zwolnień grupowych bez oferowania atrakcyjnych programów dobrowolnych odejść. Jako przykład podał fabrykę Powertrain w Bielsku-Białej, gdzie zainteresowanie PDO przerosło oczekiwania. Związkowcy zaproponowali, aby zwolnienia nie obejmowały pracowników samotnie wychowujących dzieci, mających co najmniej troje dzieci lub poszkodowanych w wypadkach przy pracy.
Termin negocjacji warunków zwolnień grupowych, ogłoszonych 12 stycznia, upływa 2 lutego. Strona związkowa zapowiada możliwość organizacji manifestacji przed fabryką, jeśli zajdzie taka potrzeba. Stellantis dotychczas nie komentował negocjacji, tłumacząc restrukturyzację sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym. Istnieją obawy, że rzeczywista skala zwolnień może być znacznie większa, sięgając nawet 3-4 tysięcy osób, biorąc pod uwagę zależność 58 firm kooperujących od produkcji w Tychach.
Źródło: https://www.rmf24.pl/news-setki-osob-z-tyskiej-fabryki-aut-maja-stracic-prace-wszczeto,nId,8059416
