Koncern Stellantis zanotował drastyczny spadek notowań akcji po ogłoszeniu wielomiliardowych odpisów i decyzji o zawieszeniu dywidendy na rok 2026. Decyzje te są pokłosiem strategicznych błędów i korekty planów dotyczących elektryfikacji.
Stellantis poinformował o zamiarze zaksięgowania odpisów w wysokości około 22,2 mld euro w drugiej połowie 2025 roku. W efekcie koncern szacuje stratę netto za ten okres na 19-21 mld euro, przy przychodach rzędu 78-80 mld euro. Ostateczne wyniki finansowe zostaną przedstawione 26 lutego.
Bezpośrednim impulsem do wyprzedaży akcji stała się również informacja o braku wypłaty dywidendy za rok ubiegły w 2026 roku. Dodatkowo, zarząd podjął decyzję o emisji obligacji hybrydowych do kwoty 5 mld euro, co ma pomóc w łataniu dziur w bilansie.
Znaczna część odpisów, bo aż 14,7 mld euro, dotyczy dostosowania planów produktowych związanych z pojazdami elektrycznymi (BEV). Koncern przyznał, że tempo transformacji energetycznej zostało narzucone zbyt optymistycznie i musi być dostosowane do realnego popytu klientów.
Stellantis deklaruje teraz promowanie „wolności wyboru”, oferując szeroką gamę napędów, od elektrycznych, przez hybrydowe, po spalinowe. Szczegóły nowej strategii mają zostać zaprezentowane 21 maja.
W obliczu problemów, Stellantis wraz z Volkswagenem wystosowały wspólny apel o wsparcie dla europejskiej produkcji motoryzacyjnej. Szefowie obu koncernów domagają się dotacji dla konsumentów i premii emisyjnych dla lokalnych producentów, wskazując na rosnącą presję ze strony chińskiej konkurencji i potencjalne cła importowe.
Wspólne oświadczenie podkreśla potrzebę ochrony europejskiego przemysłu i inwestycji w UE, wskazując na ryzyko przekształcenia Europy w rynek zbytu dla zagranicznych producentów. Problemem są również wysokie koszty infrastruktury i dominacja Chin w łańcuchach dostaw surowców do baterii.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/FrankenAuto-motoryzacyjne-monstrum-krwawi-ze-wszystkich-stron-Stellantis-i-VW-o-elektrycznej-utopii-9080082.html
