Budowa terminala FSRU w Gdańsku, kluczowego dla bezpieczeństwa energetycznego, stanęła pod znakiem zapytania. Turecki wykonawca zamówił w Algierii wadliwe stalowe pale kotwiczące.
Podczas prac nad terminalem gazowym FSRU w Gdańsku, który ma dostarczać ponad 6 mld m sześc. gazu rocznie, wykryto problemy z jakością kluczowych komponentów. Turecko-polskie konsorcjum, w skład którego wchodzą firmy GAP Insaat Yatrim ve Dis Ticaret, Unitek Inşaat Sanayi ve Ticaret oraz Fabe Polska, zamówiło w Algierii stalowe pale kotwiczące.
Elementy te miały zostać osadzone w dnie Zatoki Gdańskiej, tworząc fundament dla platformy cumowniczej dla statku FSRU. Jak informuje „Puls Biznesu”, spora część dostarczonych pali okazała się wadliwa, co stawia pod znakiem zapytania harmonogram prac.
Rzeczniczka Gaz-Systemu, Iwona Dominiak, zapewniła, że kontrola jakości zidentyfikowała mankamenty przed odbiorem elementów. Stwierdziła, że incydent „w żaden sposób nie wpłynie to na termin realizacji i koszt inwestycji” ani na jakość budowanej infrastruktury.
Innego zdania są przedstawiciele branży budowlanej. Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, poinformował o docierających sygnałach o możliwych opóźnieniach, które czynią termin ukończenia prac do końca 2027 r. „mało realnym”.
Eksperci i menedżerowie z branży podkreślają, że już wcześniej przestrzegali przed wyborem turecko-polskiego konsorcjum do realizacji tak ważnej z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego inwestycji. Wybór ten był postrzegany jako ryzykowny.
Henryk Orczykowski, prezes Stalprofilu, stwierdził: „Przestrzegaliśmy, że wybieranie do realizacji kontraktów firm spoza Unii Europejskiej rodzi ryzyko opóźnień, a zamawianie towarów z państw trzecich nie gwarantuje ich jakości”.
Źródło: https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/klopoty-z-gazoportem-w-gdansku-spora-czesc-dostarczonych-elementow-okazala-sie-wadliwa-st8767993
