Po tajnym posiedzeniu Sejmu dotyczącym tzw. kryptoafery, szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ostro skrytykował premiera Donalda Tuska, zarzucając mu bezczynność służb i nieudolność.
Na wniosek premiera Donalda Tuska odbyło się tajne posiedzenie Sejmu, na którym przedstawiono informacje o „kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”. W odpowiedzi szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, stwierdził, że premier swoim wystąpieniem „ośmieszył się” i wystawił akt oskarżenia własnym służbom i ministrom.
Bogucki pytał, dlaczego służby nie działały przez rok, skoro zagrożenie było tak poważne. Zasugerował, że celem posiedzenia było przykrycie nieudolności rządu i zaapelował do premiera, by „zdjął garnitur i wziął się do roboty”.
Premier Tusk w emocjonalnym wystąpieniu mówił o wiodącej na rynku firmie, która jest współfinansowana przez rosyjskie pieniądze. Podkreślił, że firma ta „czuje się jak panowie na salonach prawicy” i jest powiązana z działaniami, którymi zainteresowani są wysocy funkcjonariusze partyjni z prawej strony sceny politycznej.
Szef rządu dodał, że w tle działalności tej firmy są „zaginieni ludzie i rosyjska kasa”. Zwrócił uwagę, że może ona być wykorzystywana do finansowania operacji dywersyjnych w Polsce.
Politycy opozycji, w tym PiS, uznali tajne posiedzenie za „szopkę PR-ową”, twierdząc, że nie usłyszeli żadnych nowych informacji, które uzasadniałyby utajnienie obrad. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, był bardzo powściągliwy i odmówił komentarza w tej sprawie.
Zupełnie inaczej sytuację ocenili przedstawiciele koalicji rządzącej. Poseł KO Witold Zembaczyński określił informacje jako „druzgocące i nowe”, a Tomasz Trela z Lewicy stwierdził, że posłowie opozycji, a zwłaszcza Jarosław Kaczyński, byli przerażeni przedstawionymi faktami.
Źródło: https://natemat.pl/634019,bogucki-radzi-tuskowi-po-tajnej-naradzie-zdjac-garnitur-i-wziac-sie-do-roboty
