w8w logo
5 marca, 2026

USA kontra rynki wschodzące: dylemat między wysoką wyceną a potencjałem wzrostu

Inwestorzy stają przed wyborem między drogimi akcjami z USA a tańszymi, lecz ryzykownymi rynkami wschodzącymi. Eksperci wskazują, że optymalnym rozwiązaniem jest dywersyfikacja portfela.

Potęga USA i jej wysoka cena

Stany Zjednoczone dominują na globalnym rynku akcji, stanowiąc na koniec 2024 roku 49% jego kapitalizacji. Rynek ten, będący domem dla technologicznych gigantów jak Nvidia czy Apple, przyciąga inwestorów stabilnością regulacyjną, płynnością oraz statusem dolara jako światowej waluty rezerwowej.

Głównym ryzykiem jest jednak wysoka wycena amerykańskich spółek, szczególnie w sektorze technologicznym. Wskaźnik C/Z dla rynku w USA wynosi około 28, co budzi obawy o bańkę spekulacyjną. Dodatkowo, duża koncentracja indeksu S&P 500 w kilku firmach technologicznych naraża pasywnych inwestorów na ryzyko sektorowe.

Rynki wschodzące: obietnica wzrostu i związane z nią ryzyko

Rynki wschodzące, obejmujące 24 kraje w indeksie MSCI Emerging Markets, kuszą znacznie niższymi wycenami – wskaźnik C/Z wynosi tam średnio 16,3. Oferują one wyższy potencjał wzrostu PKB, napędzany przez czynniki takie jak demografia, rosnąca klasa średnia czy rozwój technologii.

Inwestowanie na tych rynkach wiąże się jednak z istotnym ryzykiem. Pierwszym z nich jest ryzyko walutowe, gdzie osłabienie lokalnej waluty może zniwelować zyski z akcji. Drugim jest ryzyko instytucjonalne, obejmujące niestabilność polityczną, nagłe zmiany regulacyjne czy interwencje rządowe.

Dywersyfikacja jako optymalna strategia

Eksperci wskazują, że zamiast wybierać między USA a rynkami wschodzącymi, należy dążyć do ich komplementarności w portfelu. Stany Zjednoczone mogą stanowić stabilną bazę, podczas gdy rynki rozwijające się dodają dynamiki i pozwalają skorzystać z globalnych trendów wzrostowych.

Badania analityków Morgan Stanley z lat 1988-2020 sugerują, że portfel o najlepszej relacji zysku do ryzyka zawierał 27% akcji z rynków rozwijających się. Taki udział jest znacznie wyższy niż typowe 7-8% w globalnych funduszach ETF, co sugeruje potrzebę świadomego budowania ekspozycji na te rynki.

Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/USA-kontra-rynki-rozwijajace-sie-Gdzie-lezy-potencjal-wzrostu-9047355.html

Comments are closed

    Powiązane wpisy

    Referendum w JSW zdecyduje o przyszłości firmy

    Dziś w Jastrzębskiej Spółce Węglowej odbywa się kluczowe referendum. Pracownicy zdecydują, czy zgodzą się na ograniczenie części świadczeń, co ma…