Zakład Ubezpieczeń Społecznych tworzy narzędzie do walki z nadużyciami na rynku pracy. Zaawansowany algorytm przeanalizuje dane płatników i wskaże Państwowej Inspekcji Pracy firmy, gdzie istnieje ryzyko ukrywania etatów.
Współpraca ZUS i PIP ma na celu zwiększenie skuteczności kontroli. Zamiast losowych wizytacji, inspektorzy otrzymają listę podmiotów, w których struktura zatrudnienia budzi wątpliwości, co pozwoli na precyzyjne typowanie firm do inspekcji.
Narzędzie będzie bazować na ogromnych zbiorach danych, którymi dysponuje ZUS. Algorytm ma za zadanie analizować informacje o płatnikach składek w poszukiwaniu wzorców sugerujących, że umowy B2B w rzeczywistości maskują stosunek pracy.
System będzie poszukiwał tzw. czerwonych flag. Do sygnałów wskazujących na fikcyjne samozatrudnienie należą m.in. wystawianie co miesiąc tylko jednej faktury jednemu kontrahentowi, świadczenie usług na rzecz byłego pracodawcy czy stałość współpracy nosząca znamiona etatu.
Jak tłumaczy Sławomir Wasilewski, członek zarządu ZUS, instytucja jest gotowa do wdrożenia systemu scoringowego. Wymiana danych z PIP i KAS początkowo może odbywać się w sposób częściowo manualny, zanim powstanie w pełni zautomatyzowany interfejs.
Dzięki danym z ZUS, Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła działać znacznie efektywniej, koncentrując swoje ograniczone zasoby na firmach, gdzie prawdopodobieństwo łamania prawa jest matematycznie wysokie. Skuteczność kontroli ma znacząco wzrosnąć.
Przedsiębiorcy stosujący agresywną optymalizację kosztów pracy poprzez „wypychanie” pracowników na samozatrudnienie muszą liczyć się ze zwiększonym ryzykiem wizyty inspektora. Dla firm, których model biznesowy opiera się na takiej formie współpracy, nowe narzędzie może oznaczać poważne konsekwencje.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/ZUS-i-PIP-lacza-sily-Cyfrowy-bat-na-fikcyjne-samozatrudnienie-9055533.html
