Finanse publiczne Polski znalazły się w najgorszej kondycji od czasów globalnego kryzysu finansowego. Rządowe prognozy przewidują, że już w 2028 roku państwowy dług publiczny przekroczy ustawowy próg ostrożnościowy, co uruchomi konieczność wprowadzenia bolesnych cięć wydatków. Problem narastał od lat, a odpowiedzialność za obecny stan rzeczy ponoszą politycy różnych opcji.
Eksperci wskazują, że źródłem kłopotów jest tzw. deficyt sekularny, czyli stała nierównowaga w budżecie, występująca niezależnie od koniunktury gospodarczej. Finanse państwa zaczęły się psuć na długo przed pandemią i wojną, które rząd wskazuje jako główne przyczyny. Decyzje polityczne poprzednich rządów, w tym kosztowne programy socjalne, znacząco zwiększyły wydatki publiczne. Prof. Leszek Balcerowicz wprost krytykuje program 800 plus, argumentując, że nie sprawdził się on jako narzędzie demograficzne i powinien zostać zlikwidowany.
Do strukturalnych problemów dochodzi kryzys w systemie ochrony zdrowia. Polska, mimo rosnącego budżetu NFZ, wciąż wydaje na zdrowie mniej niż większość krajów Unii Europejskiej. Jednocześnie rosnące koszty wynagrodzeń personelu medycznego przy utrzymaniu rozbudowanej infrastruktury prowadzą do narastania deficytu w tym sektorze i pogorszenia dostępności usług dla pacjentów.
Zgodnie z projektem budżetu państwa, już w 2028 roku państwowy dług publiczny przekroczy próg ostrożnościowy wynoszący 55% PKB. Taka sytuacja zobliguje rząd do wdrożenia procedur sanacyjnych, w tym głębokich cięć w wydatkach, które miałyby wejść w życie od 2030 roku.
Jeszcze bardziej alarmujące są dane dotyczące całego sektora finansów publicznych. Jego zadłużenie ma w 2028 roku przekroczyć 73% PKB, co jest wartością znacznie wyższą od konstytucyjnego limitu 60% PKB.
Obecnie, dzięki stosowaniu niestandardowych metod księgowych, formalnie nie jest to uznawane za złamanie reguł fiskalnych, jednak skala zadłużenia pokazuje realne zagrożenie dla stabilności państwa.
Politycy przerzucają się odpowiedzialnością za zły stan budżetu. Opozycja obwinia obecny rząd, ten z kolei wskazuje na czynniki zewnętrzne, takie jak sytuacja geopolityczna. Jednak analiza danych z ostatnich lat pokazuje, że do wzrostu zadłużenia przyczyniły się decyzje podejmowane przez kolejne ekipy rządzące. Jednocześnie gospodarka otrzymuje wsparcie z nieoczekiwanej strony – analitycy szacują, że bez napływu pracowników z Ukrainy, polskie PKB byłoby niższe o około 7%.
Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna. Ewentualne skierowanie ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego mogłoby wstrzymać podwyżki dla sfery budżetowej i zamrozić finanse państwa na poziomie poprzedniego, również deficytowego budżetu. Eksperci są zgodni – konsolidacja fiskalna jest nieunikniona, ale będzie procesem trudnym i społecznie kosztownym.
Grzechy finansów publicznych. Winni są politycy wszystkich opcji, Rzeczpospolita, 2026, https://www.rp.pl/finanse/art45314361-grzechy-finansow-publicznych-winni-sa-politycy-wszystkich-opcji
Ochrona zdrowia doszła do ściany. Skąd wziął się kryzys? Oto odpowiedzi na najważniejsze pytania, Puls Biznesu, https://www.pb.pl/ochrona-zdrowia-doszla-do-sciany-skad-wzial-sie-kryzys-oto-odpowiedzi-na-najwazniejsze-pytania-1263977
Prof. Leszek Balcerowicz: Zamiast happy endu będzie zderzenie ze ścianą, Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/polityka/art43653871-prof-leszek-balcerowicz-zamiast-happy-endu-bedzie-zderzenie-ze-sciana
Nie wyrośniemy z długu. Polska ma coraz głębszy problem, money.pl, https://www.money.pl/finanse/nie-wyrosniemy-z-dlugu-polska-ma-coraz-glebszy-problem-7319444986013888a.html
Polska w pułapce długu: rekordowe deficyty i widmo przekroczenia progów ostrożnościowych, Subiektywnie o Finansach, https://subiektywnieofinansach.pl/polska-w-pulapce-dlugu-rekordowe-deficyty/
