w8w logo
5 marca, 2026

Ekspert: Europa musi zaoferować Trumpowi 1 bilion euro, by mieć wpływ na losy Ukrainy

Według analityka z Chatham House, Gregoire’a Roosa, Unia Europejska musi przedstawić Donaldowi Trumpowi pakiet finansowy o wartości 1 biliona euro. Tylko w ten sposób zapewni sobie wpływ na negocjacje w sprawie Ukrainy.

Hipertransakcyjna polityka USA

Gregoire Roos z brytyjskiego think tanku Chatham House ocenia, że Unia Europejska musi pogodzić się z faktem, iż amerykańska polityka pod rządami Donalda Trumpa jest „hipertransakcyjna”. W takim podejściu sojusze traktowane są jak zapisy w księgach rachunkowych, a partnerzy jak płacący klienci. Dostęp do rozmów w Waszyngtonie uzyskują ci, którzy przybywają z obietnicami inwestycji, pakietami finansowymi lub chęcią zakupu sprzętu wojskowego.

Analityk jako przykład podaje zmianę stanowiska Trumpa wobec Kataru podczas jego pierwszej kadencji. Doszło do niej po tym, jak państwo to zobowiązało się do inwestycji w USA o wartości 45 mld dolarów. Zdaniem Roosa, ta sama logika nasiliła się po powrocie Trumpa do władzy, o czym świadczą nowe umowy z Kazachstanem i Uzbekistanem czy zobowiązania Arabii Saudyjskiej na kwotę 600 mld dolarów.

Pieniądze zamiast wartości

Ekspert podkreśla, że Europa nie może polegać na odwoływaniu się do wspólnej historii, wartości czy lojalności sojuszniczej, jeśli chce mieć realny wpływ na sytuację dotyczącą Ukrainy. Zamiast tego musi „wnieść pieniądze, i to poważne”. W jego opinii kwota ta powinna sięgnąć nawet 1 biliona euro, aby zapewnić sobie miejsce przy stole negocjacyjnym.

Roos wskazuje potencjalne źródła tak dużej sumy. Wśród nich wymienia między innymi zamrożone rosyjskie aktywa, wykorzystanie gwarancji z unijnych Wieloletnich Ram Finansowych oraz środki pochodzące z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Podkreśla, że działanie musi być szybkie i na dużą skalę.

Cena za wpływ i bezpieczeństwo

Analityk ostrzega, że jeśli Europa nie przedstawi poważnej propozycji finansowej, powinna spodziewać się marginalizacji. Może zostać odsunięta na boczny tor w negocjacjach, które bezpośrednio dotyczą jej bezpieczeństwa, tylko dlatego, że inne państwa „wypisują większe czeki”. Brak finansowego zaangażowania będzie oznaczał utratę wpływu na kluczowe decyzje.

W konkluzji Roos stwierdza, że pokazanie znaczących środków finansowych „to cena, jaką trzeba ponieść dziś, by mieć wpływ na politykę i zapewnić bezpieczeństwo Europie jutro”. Jest to warunek konieczny, aby Europa mogła realnie uczestniczyć w rozmowach, w których administracja Trumpa będzie decydować o losach Ukrainy.

Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/1-bilion-euro-za-miejsce-przy-stole-negocjacyjnym-Tyle-Europa-musi-pokazac-Trumpowi-9049747.html

Comments are closed

    Powiązane wpisy

    Referendum w JSW zdecyduje o przyszłości firmy

    Dziś w Jastrzębskiej Spółce Węglowej odbywa się kluczowe referendum. Pracownicy zdecydują, czy zgodzą się na ograniczenie części świadczeń, co ma…