Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wywołał burzę, cytując rzekomą wypowiedź Krzysztofa Bosaka z tajnej części obrad Sejmu. Posłowie prawicy oskarżyli go o popełnienie przestępstwa.
Podczas debaty nad wetem prezydenckim do ustawy o rynku kryptowalut, minister Waldemar Żurek przytoczył słowa, które miały paść z ust wicemarszałka Krzysztofa Bosaka na zamkniętym posiedzeniu. „Pan Bosak powiedział wyraźnie na zamkniętym posiedzeniu i mogę to powtórzyć: bitcoiny są ryzykownym inwestowaniem. To jest wiedza powszechna” – stwierdził minister.
Wypowiedź ta wywołała oburzenie posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Paweł Jabłoński z PiS stwierdził, że minister „popełnił przestępstwo”, a Sławomir Mentzen z Konfederacji napisał na portalu X, że ujawnienie wypowiedzi z tajnego posiedzenia jest przestępstwem.
Do sprawy odniósł się sam Krzysztof Bosak, który początkowo skomentował na platformie X, że „Minister Sprawiedliwości powinien być wzorem powściągliwości, a nie paplać!”. We wpisie nie zaprzeczył jednak słowom ministra.
Dwie minuty później wicemarszałek Sejmu opublikował kolejny wpis, w którym krótko stwierdził: „Nie wypowiedziałem takich słów”. Tym samym zaprzeczył, by był autorem cytowanej przez ministra Żurka opinii na temat bitcoinów.
Piątkowe obrady Sejmu dotyczyły kluczowej dla bezpieczeństwa państwa kwestii, jak podkreślał premier Donald Tusk. Debata, częściowo utajniona, toczyła się wokół odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptowalut.
Premier Tusk w części niejawnej miał przedstawić posłom informacje dotyczące firmy z rynku krypto, która jest współfinansowana przez rosyjskie pieniądze. W swoim jawnym wystąpieniu apelował do posłów prawicy, mówiąc o firmie, „w której tle są zaginieni ludzie, rosyjska kasa”.
Źródło: https://natemat.pl/634034,zurek-bosak-i-tajne-obrady-wyjasniamy-czym-minister-oburzyl-prawice
