Miesięczny Indeks Koniunktury w listopadzie osiągnął 108,5 pkt., co jest najlepszym wynikiem od czterech lat. Wskazuje to na rosnący optymizm wśród przedsiębiorców, który może przełożyć się na wzrost PKB.
Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK), opracowywany przez Polski Instytut Ekonomiczny, drugi miesiąc z rzędu przekroczył próg 100 punktów, oznaczający przewagę optymizmu. Na listopadowy wynik 108,5 pkt. wpłynęły pozytywne oceny w pięciu z siedmiu komponentów, w tym wartości sprzedaży, nowych zamówień i zatrudnienia.
Najlepsze nastroje panują w sektorze usług, gdzie wskaźnik wyniósł 111 pkt., oraz w produkcji z wynikiem 110 pkt. Zdecydowanie gorsza sytuacja panuje w budownictwie oraz w transporcie, spedycji i logistyce, gdzie wskaźniki utrzymują się poniżej progu 100 punktów.
Za największe zagrożenie dla prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorcy uznają rosnące koszty pracownicze. Według ekonomisty Marcina Rychlaka, firmy w odpowiedzi będą dążyć do automatyzacji i cyfryzacji procesów, aby zwiększyć efektywność i ograniczyć potrzebę zatrudniania nowych pracowników.
Dodatkową barierą pozostaje ograniczony dostęp do kredytów i zewnętrznego finansowania. Eksperci przewidują jednak, że napływ środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) pobudzi gospodarkę, a lokalny szczyt koniunktury może nastąpić w 2026 roku.
Zdaniem analityków, optymistyczne wskaźniki, świadczące o wzroście konsumpcji i produkcji, w naturalny sposób powinny przełożyć się na wzrost Produktu Krajowego Brutto. Z matematycznego punktu widzenia jest to nieunikniona konsekwencja poprawy nastrojów w gospodarce.
Istotnym czynnikiem niepewności pozostaje jednak sytuacja w eksporcie i kondycja gospodarek partnerów handlowych Polski. Kluczowe znaczenie ma gospodarka Niemiec, która nie wykazuje obecnie silnego wzrostu, co może negatywnie wpłynąć na polskie firmy zorientowane na eksport.
Źródło: https://www.rmf24.pl/ekonomia/news-optymizm-wsrod-polskich-firm-to-musi-przelozyc-sie-na-wzrost,nId,8040197
