Donald Trump zainaugurował w Davos Radę Pokoju, jednak zamiast przedstawić założenia inicjatywy, skupił się na wychwalaniu własnych sukcesów. W wydarzeniu wzięło udział 19 polityków z różnych krajów.
Rada Pokoju została oficjalnie powołana w czwartek 22 stycznia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Dokument założycielski podpisał pomysłodawca gremium, Donald Trump, wraz z przedstawicielami krajów popierających inicjatywę. Choć zaproszenia wysłano do przywódców ponad 50 państw, a pozytywną reakcję zadeklarowało około 35, na scenie pojawiło się ostatecznie 19 polityków.
Wśród gości pierwszego rzędu znaleźli się między innymi premier Węgier Viktor Orbán i prezydent Argentyny Javier Milei. Głównym punktem programu było wystąpienie prezydenta USA, który pojawił się na scenie o godzinie 11:13 czasu polskiego.
Prezydent Trump rozpoczął swoje przemówienie od podkreślenia sukcesów gospodarczych USA, mówiąc o zerowej inflacji i odbudowie armii. Stwierdził, że zakończył osiem wojen w ciągu dziewięciu miesięcy i zasugerował, że gospodarka USA może się potroi. Dopiero po kilkunastu minutach poświęconych na autopromocję, Trump wspomniał o Radzie Pokoju, określając ją jako potencjalnie jedno z najistotniejszych organów. Zapowiedział, że rada będzie współpracować z ONZ i ma szansę zakończyć dziesięciolecia rozlewu krwi, prowadząc do pokoju na świecie.
W swoim wystąpieniu Trump zwrócił się również do obecnych liderów, nazywając ich „gwiazdami” i wyrażając radość z możliwości współpracy. Jednakże, poza ogólnymi stwierdzeniami o „robieniu wielkich rzeczy”, nie przedstawił konkretnych założeń ani kierunków działań Rady Pokoju. Wiele osób mogło odnieść wrażenie, że prezydent USA nie przekazał kluczowych informacji o powołanej przez siebie inicjatywie.
Po zakończeniu przemówienia, Donald Trump podpisał dokument założycielski Rady Pokoju. Następnie uczynili to przedstawiciele krajów takich jak Argentyna, Węgry, Bahrajn, Maroko, Armenia, Azerbejdżan, Bułgaria, Indonezja, Jordania, Kazachstan, Kosowo, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Uzbekistan i Mongolia.
Szczegółowe cele i mechanizmy działania Rady Pokoju pozostają niejasne. Inicjatywa została powołana w kontekście globalnych wyzwań, jednak jej przyszłość i realny wpływ na sytuację międzynarodową zależą od dalszych konkretnych działań i zaangażowania państw członkowskich.
Źródło: https://natemat.pl/638932,rada-pokoju-to-powazny-projekt-po-absurdalnym-wystapieniu-trumpa-juz-sie-nie-ludze
