Mimo rekordowych cen złota, inwestorzy z Wall Street zaczynają wykazywać sceptycyzm. Legendarny inwestor Mark Mobius uważa, że kruszec jest już zbyt drogi, a firmy takie jak Pimco i Citigroup dywersyfikują swoje portfele poza USA.
Złoto, które w ubiegłym roku podrożało o 64%, a w tym roku przekroczyło barierę 4600 USD za uncję, budzi obawy wśród niektórych ekspertów. Mark Mobius, znany inwestor, stwierdził, że po tak gwałtownych wzrostach kruszec nie jest już atrakcyjną inwestycją i zainteresowałby się nim dopiero przy cenie niższej o 20%. Uważa, że potencjalne umocnienie dolara i poprawa gospodarki USA mogą zagrozić dalszemu rajdowi cen złota.
Mobius sugeruje, że zamiast w złoto, warto inwestować w akcje z Chin, Indii, Korei Południowej i Tajwanu, wskazując na rozwój technologiczny tych krajów jako kluczowy czynnik wzrostu. Szczególnie ceni akcje z Indii, gdzie rząd wspiera konsumpcję i inwestycje w technologie.
Nieprzewidywalność polityki administracji USA skłania giganta inwestycyjnego Pimco do ograniczania ekspozycji na amerykański rynek. Firma, zarządzająca aktywami o wartości 2,2 bln USD, dywersyfikuje portfel, aby zminimalizować ryzyko związane z gwałtownymi decyzjami politycznymi. Podobne tendencje obserwuje Citigroup, której strategowie prognozują 10% wzrost globalnego indeksu giełdowego dzięki dywersyfikacji portfeli kosztem akcji amerykańskich.
Analitycy Citigroup wskazują, że motorem napędowym zmian będą wydatki rządowe w Europie, bodźce gospodarcze w Japonii oraz rozwój sztucznej inteligencji. Inwestorzy coraz śmielej lokują kapitał na rynkach zagranicznych, co przekłada się na szerszy zasięg geograficzny apetytu na ryzyko.
Eksperci widzą potencjał dwucyfrowych stóp zwrotu na rynkach wschodzących i w Europie. BlackRock spodziewa się dalszych wzrostów na europejskich giełdach, napędzanych solidnymi wynikami spółek, zwłaszcza z sektora bankowego i technologicznego związanego ze sztuczną inteligencją. Prognozują oni dalszy wzrost europejskich akcji o 8-9%.
Z kolei analitycy Bank of America są optymistyczni wobec europejskiego sektora nieruchomości, przewidując 19% zysk w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Prognoza ta opiera się na stabilizacji stóp procentowych, niskich wycenach aktywów i rosnącym apetycie inwestorów na ryzyko.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wall-Street-mowi-dosc-Zloto-juz-jest-za-drogie-a-kapital-lepiej-lokowac-poza-USA-9069834.html
