Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera procesy rekrutacyjne, analizując CV w kilka sekund. Mimo korzyści dla firm, z badania Devire wynika, że blisko połowa Polaków jest sceptyczna wobec tej technologii.
Zgodnie z „Raportem Trendów 2026” firmy Devire, aż 47 proc. Polaków ma negatywne lub sceptyczne zdanie o wykorzystaniu AI w rekrutacji, zwłaszcza na etapie selekcji CV. Główne obawy kandydatów dotyczą potencjalnych błędów „zimnego algorytmu”, które mogłyby prowadzić do odrzucenia wartościowych aplikacji – tak uważa 28 proc. badanych.
Co więcej, 19 proc. respondentów uważa taką formę preselekcji za niesprawiedliwą, podkreślając, że pierwszą decyzję o zaproszeniu na rozmowę powinien podejmować człowiek. Jedynie 13,5 proc. ankietowanych w pełni akceptuje AI w rekrutacji, doceniając przyspieszenie procesu. 30 proc. zgadza się na jej użycie pod warunkiem, że ostateczna decyzja należy do człowieka.
Z perspektywy firm technologia HR Tech staje się podstawą budowania procesów rekrutacyjnych. Według raportu „HR Tech Changer 2024”, 88 proc. respondentów wskazuje automatyzację rutynowych zadań jako największą korzyść z wdrożenia nowych technologii. Narzędzia te pozwalają oszczędzać czas, zwiększać trafność doboru kandydatów i porządkować dane.
Jak zauważa Magdalena Wiśniewska z Devire, rynek przechodzi od klasycznych systemów ATS do zintegrowanych platform rekrutacyjnych, które łączą sourcing, ocenę kompetencji i analitykę. Firmy coraz częściej odchodzą od analizy stanowisk na rzecz podejścia opartego na umiejętnościach (skills-based), które modele AI potrafią ocenić szybciej i na podstawie wielu źródeł.
Eksperci uspokajają, że celem automatyzacji nie jest całkowite zastąpienie rekruterów, a ewolucja ich roli. Według Agnieszki Zielińskiej, dyrektor Polskiego Forum HR, technologia przejmie zadania powtarzalne i czasochłonne, takie jak wstępna selekcja, analiza CV czy koordynacja terminów. Dzięki temu rekruterzy będą mogli skupić się na strategicznych aspektach procesu.
Najlepsze efekty przynosi model, w którym technologia wspiera proces, ale kluczowe decyzje pozostają w rękach człowieka (human-led, tech-enabled). Z czasem kandydaci prawdopodobnie przywykną do nowych narzędzi, tak jak zaakceptowali wideorozmowy czy testy online. Wzrost zaufania będzie zależał od jakości i przejrzystości stosowanych rozwiązań.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-niebezpieczna-praktyka-dotarla-do-polski-ludzkie-losy-w-reka,nId,8051364
